Po co są ojcowie?

Ostatnie lata przyniosły ojcom zmiany nie mniej znaczące niż matkom. Doprawdy wielki szacunek należy się tym mężczyznom, którzy w czasach, kiedy nowość w postaci zmiany statusu kobiet dopiero torowała sobie drogę, swoją postawą i działaniem przyczynili się do utrwalenia tej demokratycznej przemiany. Z pewnością nie leżało w ich bezpośrednim interesie zrezygnowanie z tradycyjnej pozycji jedynego żywiciela rodziny. Szczególnie boleśnie odbyło się to w tych regionach, gdzie wejście kobiet na rynek pracy zbiegło się z upadkiem przemysłu ciężkiego, a co za tym idzie – z bezrobociem wśród mężczyzn. W domu rola mężczyzny jako ojca także uległa znacznej erozji. Obserwując kobiety realizujące się jako opiekunki domowego ogniska i żywicielki rodziny, mężczyźni niejednokrotnie zastanawiali się, co w takim razie pozostało dla nich do roboty. W sondażu przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii w 2004 roku mężczyźni niejednokrotnie wyznawali, że czują się odsunięci na boczny tor i że nie dowierzają swoim rodzicielskim umiejętnościom, a konflikt między wymaganiami stawianymi przez pracę i przez dom przyprawia ich o stres. W opublikowanej w 2005 roku książce The Future of Men Marian Salzman pisze, że wszystkie te zmiany „zdają się mieć negatywny wpływ na duszę mężczyzny, czyniąc go zdezorientowanym i niepewnym, a nierzadko także bardziej niż trochę przygnębionym”. Natomiast socjolog Laurie Taylor podkreśla, że ojcowie, niegdyś mediatorzy między domem a światem zewnętrznym, obecnie stali się zbędni w tej roli, skoro kobiety też chodzą do pracy, a dzieci bez przerwy łączą się ze światem via telewizja i Internet.

Witaj na portalu! Miło mi Cię gościć, mam nadzieje, że zostaniesz na dłużej. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących wiedzy, nauki i edukacji. Blog to moja pasja dlatego prowadzę, go z pełną starannością. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: