Nie ma jak w domu

Przez mniej więcej dwanaście pierwszych miesięcy życia dziecka znajome twarze i otoczenie mają dla niego ogromne znaczenie. Jest to okres tworzenia więzi, wytwarzania nawyków dotyczących wyciszania się, spania i jedzenia, rozpoczęcia procesów uczenia się i komunikowania z innymi. Wszyscy specjaliści do spraw rozwoju dziecka, z którymi rozmawiałam, są tu jednomyślni – opieka rodzicielska w domu jest najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej przez pierwszych osiemnaście miesięcy życia. Psycholog rozwojowy John Bowlby zakłada, że „wewnętrzna mapa” dziecka w dużym stopniu zdeterminowana jest przez związki uformowane w tym właśnie czasie, a inni teoretycy (na przykład cytowany w rozdziale 4 Hobson) popierają tę tezę. Dowodów na jej słuszność dostarcza także neurobiologia – wiadomo, że intensywny wzrost połączeń nerwowych w jakże ważnej korze przedczołowej następuje między szóstym a dwudziestym czwartym miesiącem życia dziecka. Ludzki mózg jest wyjątkowo plastyczny i połączenia te tworzone są nadal przez całe dzieciństwo (a właściwie nawet przez całe życie), jednak troskliwa indywidualna opieka ze strony kochających rodziców w początkowym okresie życia zdaje się stanowić najbardziej istotny czynnik w kształtowaniu szczęśliwej, zrównoważonej istoty ludzkiej. Opieka nad małym dzieckiem wymaga autentycznego zaangażowania, a rodzice bardziej niż ktokolwiek inny są gotowi poświęcić się dla własnego potomstwa. Wspieranym hormonami matkom opieka nad dzieckiem przychodzi zwykle łatwiej niż ojcom, choć przybywa też ojców bohatersko dotrzymujących im kroku.

Witaj na portalu! Miło mi Cię gościć, mam nadzieje, że zostaniesz na dłużej. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących wiedzy, nauki i edukacji. Blog to moja pasja dlatego prowadzę, go z pełną starannością. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: